Na wschód od Jerozolimy

 

Dziś drugi dzień naszego dotykania śladów Pana. Na wschód od Jerozolimy jest… Góra Oliwna – szkoła modlitwy tak intensywnej, jak gęste były krople potu modlącego się Jezusa. Zanim jednak podążymy śladami tych najboleśniejszych chwil w przed męką, udajemy się do sanktuarium franciszkańskiego, które upamiętnia wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Tutaj rozpoczynamy dzień Mszą Św. To bardzo dobrze działa na udręczone serce, skołatane codziennością myśli – zacząć od tego, co Pan zostawił nam, byśmy nigdy nie czuli się samotni i zagubieni, byśmy byli tak blisko.

I jeszcze nauczył nas wołać: „Ojcze nasz”. Jakie doświadczenie ojcostwa nosisz w swoim sercu? Próbowałeś swoim dzieciom dawać miłość na Jego obraz?  Jest tak prosta i bezpośrednia. Tuz obok klasztoru karmelitanek jest kościół nazywany Pater Noster. Tam znajdujemy majolikowe tablice z tekstem modlitwy w 62 językach. Każdy szuka tej tablicy z modlitwą po polsku. Dołączyła tutaj w 1948 roku. Jest i druga – po kaszubsku. Podchodzimy do szczytu, tutaj tradycja wskazuje na Skałę Wniebowstąpienia. Jest na szczęście kilka chwil na westchnienie do Pana, na wzruszenie i zadumę. Do kolejnego kościoła Dominus Flevit (Pan Zapłakał) schodzimy niezbyt stromym zboczem.

Wsiadamy do autobusu i wyruszamy do Wieczernika i grobowca Najświętszej Maryi Panny. Jest tu wybudowany na szczątkach poprzednich świątyń Kościół Zaśnięcia. My mówimy tajemnica zaśnięcia, chociaż bardziej chodzi tu o tajemnicę „przejścia” Maryi do Syna. Schodzimy do dolnego kościoła, gdzie znajduje się rzeźba z kości słoniowej i drewna – to leżąca postać Matki Bożej, która zapada w sen z poduszką pod głową. Cała świątynia ma kształt koła, a wokół znajdują się kaplice świętych i proroków. Wiele jest tu symboli i znaków, część pozostanie przez nas „nieodkryta”, ale to za bardzo nie martwi. Trzeba dać raczej nasycić się sercu bliskością Bożych tajemnic.

W Wieczerniku, który stoi na górze Syjon, próbujemy w myślach zasiąść do wieczerzy. Już nie wrócimy do domu tą samą drogą, już do końca naszych dni będziemy podczas każdej Mszy Św. razem z apostołami w wieczerniku.  Kolejne wyobrażenie staje się urealnione. Na jednej z kolumn pelikan rozdzierający swoje ciało, by uratować młode. Nie tłumaczymy sobie symboli – modlimy się najgoręcej.

Kościół św. Piotra

Pole pasterzy